Blog > Komentarze do wpisu

Hitlerowski obóz pracy na Łodygowej

   Na terenie powiatu warszawskiego hitlerowskie obozy pracy przymusowej istniały w kilku miejscowościach, m. in. w Falenicy, Rembertowie, Wilanowie, Burakowie, Pustelniku (cegielnie Osinki i Henryków, Kruczek), Ursusie, Kępie Falenickiej, Legionowie, Karczewie. Obóz pracy w Zaciszu  założono w zabudowaniach (filii?) fabryki mydła „Sport” przy szosie ząbkowskiej w październiku 1941 roku. Przebywali w nim Polacy oraz obywatele polscy pochodzenia żydowskiego, przeciętnie ok. 1500 osób. Arbeitslager Zacisze nr 947 35 należał do Urzędu Gospodarki Wodnej (Wasserwirtschaftsamt). Więźniowie oczyszczali kanały melioracyjne i prowadzili prace ziemne. Egzekucje były wykonywane poza terenem obozu. Rada OPWiM nie posiada innych informacji o tym obozie. Obóz pracy zorganizował dr Rupprecht. Wg artykułu na stronie marki.net „obóz był przeznaczony przede wszystkim dla chłopów z powiatu warszawskiego i radzymińskiego, którzy nie oddali kontyngentu okupantowi”, „dla tzw. elementów asocjalnych — osób nie oddających kontyngentów, kradnących drzewo, lub dla tych, którzy nie zapłacili kar pieniężnych. Strażnikami w tym obozie byli żandarmi i członkowie służby specjalnej (Sonderdienst)”, komendantem miejscowy volksdeutsch Bochensky. Być może na wzór Ząbek, więźniowie byli zakwaterowani w barakach na pryczach na trzech poziomach.  Obóz był otoczony płotem i składał się z kuchni, stołówki, baraku drewnianego, szopy z materiałem opałowym. Wg Czesława Strzałeckiego, mieszkańca ul. Wschodniej, "groby ofiar ludzi pomordowanych w obozie, ubogie i ledwie zaznaczone skromnymi krzyżami, znajdowały się na cmentarzyku niemieckim przy Łodygowej, na którym stał także symboliczny obelisk gen. von Fritza. W 1944 roku Niemcy rozstrzelali ostatnich 12 więźniów, a obóz zlikwidowano”. Wg niepotwierdzonych źródłami informacji, Niemcy spalili żywcem dużą grupę ludzi zamykając ich uprzednio w jakimś dużym budynku/fabryce, być może w momencie likwidacji obozu.  

Fot.: Obóz znajdował się za ulicą Łodygową   

 W obozie szerzyła się biegunka i tyfus. Niemcy bali się chorób zakaźnych, więc zatrudnili w nim doktora Sergiusza Hornowskiego, lekarza opiekującego się już obozem przejściowym dla Żydów, założonym w 1940 r. w Ząbkach przy ulicy Budkiewicza. Dr Hornowski, zakonspirowany lekarz II rejonu AK, wyciągał z obozu przede wszystkim członków konspiracji, przede wszystkim z II Rejonu i radzymińskiego Obwodu „Rajski Ptak” - ”Burak” (R. Żbikowski, Ząbki - dzieje, ludzie, miasto).
   W ramach Służby Ochrony Powstania Warszawskiego miała działać tzw. służba jeniecka, przygotowana do opanowania pewnych obiektów niemieckich i dozoru jeńców.  Dla rejonu Marki wskazano punkt przesyłkowy jeńców- baraki obozu pracy Targówek. Gdy w obozie wybuchł pożar, wzniecony przez należących do Armii Krajowej członków Ochotniczej Straży Pożarnej, więźniów jeszcze nie dowieziono. Wezwani do pożaru strażacy „gasili” go benzyną. Baraków już nie odbudowano.

  Obóz znajdował się między dzisiejszymi ulicami Łodygową a Lewinowską, wschodnim bokiem przylegał do ulicy Strużańskiej. Jakiś czas po II wojnie widoczne były jego fundamenty. A potem ślady i pamięć zaginęły... Obecnie jest to częściowo pusta parcela, od strony Łodygowej stoi stacja benzynowa, warsztat Nord Glass i nieukończony budynek usługowy.

   Najwyższy czas poczynić kroki w kierunku upamiętnienia tego miejsca kaźni narodu polskiego, choćby przez ustawienie w tym miejscu głazu narzutowego z pamiątkową tablicą. 

czwartek, 20 października 2016, tomek81277

Polecane wpisy

  • Zbóje z szosy radzymińskiej

    Pod koniec XIX i na początku XX wieku szosa radzymińska biegła przez znaczny obszar pustkowia, przez bagniska, trzcinowiska i zarośla, oddzielające ówczesne osa

  • Odręczny plan Zacisza z 1994 r.

    Rysowany odręcznie plan Zacisza z ok. 1994 r. (w zasadzie unikat, gdyż planów osiedla nikt nie sporządzał poza szkicem związanym z zagospodarowaniem, dołączonym

  • Kamienica Banaszków (Radzymińska 252)

    Kamienica w 2013 r. od strony ul. Radzymińskiej i od strony Lewinowa. Niegdyś była drugim (po nieistniejącej już "Trzypiętrówce") zaciszańskim drapaczem chmu